Strona Główna

Nasz program

O nas

Forum

Galeria zdjęć

PIONIERZY

Kontakt
Artykuły:
Jan Włodarek
Historia
Sylwetki
Wywiady
Porady
Trening
Dietetyka
Medycyna
Wspomaganie
Sterydy
Ośrodki
RÓŻNE
Statystyka
Odwiedziło nas:
5089564
osób.
Oni są z nami:

Dzisiaj jest sobota 16 Lutego 2019.
Imieniny obchodzą: Danuta, Julian, Szymon, Daniel
Życzenia z SYBERII


SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU, MÓJ DROGI STARY, ALE SILNY I MŁODY DUCHEM, DOBRY PRZYJACIELU!


ZDROWIE DLA CIEBIE NAJSILNIEJSZEGO Z NASZYCH SYBERYJSKICH !!
DOBRE SAMOPOCZUCIE DLA CAŁEJ RODZINY, KREWNYCH I PRZYJACIÓŁ, W TYM Z JWIP.PL, PRZEZ WIELE, WIELE LAT!


WSZYSTKICH MOCNO ŚCISKAM ALE PANIE PRZYTULAM JAK ROSYJSKI „NIEDŹWIADEK”.


ZYCZY EUGENE KOŁTUN - RÓWNIEZ JUŻ STARY ALE CIĄGLE JARY!!

ZAŁĄCZAM ZDJĘCIA ( na tym wyżej jestem trzeci z lewej) Z NOWOROCZNEGO SPOTKANIA W KLUBIE ANTHEI, WCZORAJ 31 grudnia ..))

NOWY ROK 2019! Życzenie
DRODZY CZYTELNICY JWIP.PL

Życzymy WAM zdrowia, pomyślności, spełnienia marzeń i wytrwałości w realizowaniu noworocznych postanowień, w tym dotyczących rozwijania aktywności fizycznej.

JWIP.PL

KULTURYSTYKA W MOIM ŻYCIU. Autor Paweł Piotrowski


W ramach cyklu: „ PO CO ĆWICZYSZ? JAK KULTURYSTYKA ZMIENIŁA TWOJE ŻYCIE?


POCZĄTKI
Moja przygoda z kulturystyką sięga czasów szkoły podstawowej. Jeden z kolegów posiadał „bezcenny” egzemplarz książki Stanisława Zakrzewskiego „Siła, sprawność, piękno”. Niestety nigdy go nie pożyczał. Były w niej zdjęcia mocno umięśnionych sportowców. Oczywiście postanowiłem również powiększyć rozmiary mięśni, szczególnie duże bicepsy były moim marzeniem – te zdjęcia działały bardzo motywująco. Z zazdrością i podziwem patrzyłem na tych, którzy dysponowali znacząco większymi mięśniami wśród rówieśników. Początki były trudne - w tamtym czasach brakowało mi wiedzy na temat zasad treningu oraz odżywiania. W praktyce ćwiczyłem zupełnie intuicyjnie. W pobliskim lesie był drążek więc na nim można było sporo ćwiczeń wykonać. Z kawałka drewna oraz cementowych odlewów wykonałem atrapę sztangielki. Szybko się rozsypała – zastąpiłem ją kupioną parą 5 kg odważników. Gdy dodałem do tego zestawu 17,5 kg odważnik kulowy kupiony od kolegi mięśnie zaczęły rosnąć jak na drożdżach. Pedantycznie mierzyłem obwody i notowałem postępy. Pierwszy pomiar wykonałem w wieku 13 lat – biceps miał obwód 32 cm przy masie ciała 65 kg. 5 lat później obwód bicepsa osiągnął 36 cm. Po latach ćwiczeń w „szczytowym” okresie jego obwód osiągnął około 40 cm przy masie ciała 78 kg. Oczywiście ktoś może się śmiać z tych „dużych” obwodów ale w sposób naturalny mięśnie niestety? nie rosną w nieskończoność.

NAUKA
W okresie liceum koncentrowałem się na nauce, a w okresie 5 letnich studiów na Politechnice Warszawskiej rozpocząłem treningi w roku 1986 w siłowni „Syrenka” – trenowałem tam w ramach przedmiotu WF, obowiązkowego do 3 roku studiów. Oczywiście gdy przestał być już obowiązkowy trenowałem nadal w „Syrence” odpłatnie. Na pierwszym roku studiów rozpocząłem również intensywne (3 razy w tygodniu) treningi kung fu – styl Ving Tsun. Trenowałem tę sztukę walki przez ponad 10 lat – zostałem nawet instruktorem. Niewątpliwie zyskałem dzięki sztukom walki znacznie większą pewność siebie i opanowanie oraz oczywiście umiejętność walki i samoobrony- na szczęście nigdy nie musiałem z tych umiejętności korzystać.
Po zakończeniu 4 letnich studiów doktoranckich na tej samej uczelni z uwagi na brak czasu musiałem niestety zrezygnować z treningów kung fu. Ograniczyłem się do kulturystyki – zamiast 1 raz w tygodniu zacząłem trenować 2 razy w tygodniu – w ciągu pierwszego roku przybyło mi 4 kg masy mięśniowej, potem zmiany w masie ciała zanikły. Sztukę walki praktykuję symbolicznie nadal - raz w tygodniu ćwiczę krótko techniki ręczne i nożne na worku treningowym. Biegam również dla zdrowia 5 km raz w tygodniu w wolnym tempie – ta forma rekreacji fizycznej zwiększa z kolei wydzielanie endorfin, które wprawiają w dobry nastrój.

MOTYWY
Kulturystykę trenuję od ponad 30 bez żadnych przerw – ktoś zapyta – po co? skoro obwody nie rosną i mięśni już nie przybywa, a drobne urazy szczególnie stawów są coraz częstsze. Powodów jest wiele. Dla lepszego samopoczucia – po prostu sprawia mi to dużą przyjemność (dopamina i serotonina wyzwalane na skutek wysiłku siłowego to przyjemne uczucie). Dla zachowania normalnej proporcjonalnej sylwetki i wielkości mięśni, które zdobyłem ciężką pracą na siłowni (w pasie mam 83 cm w wieku 50 lat) Dla zdrowia - organizm mniej się starzeje – szczerze mówiąc nie wiem jak się nazywa mój lekarz pierwszego kontaktu – oczywiście wszystkie zalecane badania okresowe wykonuję aby kontrolować stan zdrowia. Niewątpliwie trenuję również z przyzwyczajenia – poza tym lubię ogólnie wysiłek fizyczny. Być może jednym z powodów jest również próżność – miło spogląda się na własną wysportowaną sylwetkę – daje to niewątpliwie satysfakcję i zwrotny bodziec do dalszych treningów. Sprawność fizyczna przydaje się również w życiu w wielu sytuacjach - nie trzeba nikogo prosić o pomoc w przypadku konieczności przemieszczenia czegoś ciężkiego. Regularne treningi mają wg mnie również wpływ na efektywną pracę umysłową. A sam regularny trening bardzo skutecznie „wyrabia” wiele pozytywnych cech (systematyczność, wytrwałość w dążeniu do osiągnięcia celu). W trakcie moich różnych badań naukowych niejednokrotnie to właśnie wytrwałość, konsekwencja i upór pozwoliły mi osiągnąć zaplanowane cele.

HOBBY
Kulturystykę mogę śmiało nazwać również moim hobby. Oprócz treningów, zbieram (a przede wszystkim czytam) książki oraz czasopisma fachowe z zakresu kulturystyki - mam w kolekcji ponad 100 polskich i angielskojęzycznych książek oraz ponad 200 czasopism. Efektem ciągłego pogłębiania wiedzy są moje artykuły z zakresu kulturystyki (ponad 130) publikowane w czasopiśmie KiF Sport oraz na portalach jwip.pl oraz special.ops. Wiedzę o kulturystyce staram się propagować również wśród studentów - zawsze chętnie doradzam początkującym, zachęcam do rozpoczęcia treningów.
Mam urządzoną w domu malutką salkę treningową, w której zgromadziłem kolekcję sprzętu kulturystycznego (w tym serię starych odważników kulowych) oraz różnych gadżetów treningowych. W sumie jak obliczyłem mam prawie pół tony żeliwa w sprzęcie do ćwiczeń

DOPING
Jestem zdecydowanym wrogiem dopingu – niestety bardzo rozpowszechnionego w kulturystyce – krytyczny stosunek do tego zjawiska wyraziłem w wielu artykułach o dopingu. Niestety z przykrością odnotowuję bardzo niekorzystne tendencje w kulturystyce - dążenie do maksymalnie dużej masy mięśniowej kosztem estetyki sylwetki (brak proporcji, wydęte brzuchu z powodu przerostu organów wewnętrznych), a przed wszystkim zdrowia. Znam przypadki przedwczesnej śmierci z powodu stosowania środków dopingujących osób znanych mi osobiście z siłowni. Masowe stosowanie oprócz sterydów anabolicznych również hormonu wzrostu oraz szalenie niebezpiecznej insuliny sprawia, że bycie zawodnikiem to „igranie” ze śmiercią. W ostatnich latach powstała moda na uprawianie kulturystyki i innych form rekreacji poprawiających sylwetkę – niestety w wielu przypadkach również preferowana jest „droga na skróty” czyli wspomaganie się środkami dopingującymi. Rodzi się pytanie - czy satysfakcja z powiększonych tymczasowo mięśni (one bardzo szybko zmaleją po odstawieniu dopingu) jest taka sama jak mięśnie uzyskane wytrwałą, żmudną i wieloletnią pracą? Istnieją groźne patologie polegające na wstrzykiwaniu sobie oleju w celu powiększenia mięśni jak również patologie śmieszne polegające na umieszczaniu implantów zamiast mięśni np. atrapy mięśni piersiowych, mięśni pośladków lub mięśni łydek.

ZACHĘTA
Podsumowując – na pewno kulturystyka „weszła z butami” w moje życie tak mniej więcej 30 lat temu i mam nadzieję, że „nie wyjdzie” do późnej starości czego szczerze życzę każdemu kto przeczytał niniejszy tekst. Jeśli ktoś wytrwa pierwszych kilka lat treningów na siłowni to zapewne wpadnie w nałóg, z którym trudno (na szczęście) się rozstać. Do dzieła!

Autor Paweł Piotrowski, czerwiec 2017 r.

JWIP.PL Autor jest pracownikiem naukowym na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej. Jest specjalistą od prognozowania oraz zastosowania metod sztucznej inteligencji w elektroenergetyce. Jest autorem wielu monografii, podręczników akademickich oraz ponad 70 artykułów naukowych. Do tej pory był promotorem ponad 150 prac dyplomowych magisterskich oraz inżynierskich.
Trenuje rekreacyjnie kulturystykę od ponad 30 lat, biega rekreacyjnie dla poprawy kondycji. Autor ponad 140 artykułów z zakresu kulturystyki.

Rej.876./TRENING - 93 /2017.06.02/JWIP.PL




Zaburzenia równowagi kwasowo-zasadowej w świetle obecnej wiedzy

(Piotr Sławuta, Wrocław, maj 2017r., fot. Jan Włodarek)

Czasopisma sportowe (w tym kulturystyczne) i reklamy telewizyjne dość często straszą nas zakwaszeniem organizmu i jego tragicznymi skutkami. Ponieważ zawodowo zajmuję się zagadnieniami równowagi kwasowo-zasadowej (RKZ) i jej zaburzeniami Pan Jan Włodarek poprosił mnie o wyjaśnienie tej kwestii na JWIP.PL.
Spróbuję więc krótko i w miarę przejrzyście zmierzyć się z tymi głoszonymi strachami i wyjaśnić, uwzględniając fakt , że nie można rozmawiać o RKZ bez przygotowania podstawy, czyli gruntu do ewentualnej dyskusji.
Zacznijmy więc, od początku:

1. Czy rzeczywiście zakwaszenie organizmu jest groźne?

Z całą pewnością tak, ponieważ wszystkie reakcje biochemiczne w organizmie, również te na poziomie komórkowym, czyli: rozpuszczanie tlenu we krwi, działanie enzymów trawiennych hormonów i witamin, detoksykacja, a zwłaszcza oddychanie komórkowe wymagają stałego środowiska, czyli tak zwanego obojętnego pH, które wynosi około 7,45. W przypadku, gdy to środowisko przesuwa się w kierunku kwaśnym lub zasadowym organizm powoli ,,wyłącza’’ reakcje biochemiczne, zaczynając oczywiście od tych mniej istotnych, na końcu upośledzeniu ulega oddychanie komórkowe, co oznacza śmierć komórki, a w skali makro śmierć organizmu. Głównym źródłem nieporozumień jest bezmyślne powtarzanie.

2.Czy rodzaj diety i aktywność fizyczna wpływają na zakwaszenie organizmu i są w stanie wywołać zaburzenia RKZ o charakterze systemowym ?
Z całą pewnością nie. Głównym źródłem nieporozumień jest bezmyślne powtarzanie cytatu z jedynego powszechnie znanego podręcznika dotyczącego RKZ ,, Głównym źródłem jonów H+ (czyli kwasu) w naszym ustroju są produkty przemian związków zawierających siarkę i fosfor. Utlenianie ich prowadzi do powstawania kwasu siarkowego i fosforowego…. Katabolizm białkowy będący głównym źródłem siarki nie zawsze jest podstawową przyczyną zakwaszania ustroju. Może nią być również kwas mlekowy, beta-hydroksy-masłowy lub acetooctowy, powstający w warunkach niecałkowitego spalania się węglowodanów lub tłuszczów.’’ Ciekawe, że następne zdanie tego autora brzmi :,, Pomimo zakwaszenia ustroju w warunkach fizjologicznych pH płynów ustrojowych zmienia się tylko w wąskich granicach…’’. I dalej: ,, wobec nieustannie zachodzącego wytwarzania jonów wodorowych, które występuje nawet w diecie bezbiałkowej i bezfosforanowej …’’ Innymi słowy autor podaje, że spożywanie białek i wysiłek fizyczny powoduje zakwaszenie ustroju, tylko nie wie dlaczego organizm jednak się nie zakwasza i jest w stanie funkcjonować, tajemnicą jest również to dlaczego mimo braku białka i fosforu (przypominam, że wyżej te dwa związki były podane jako główne źródło kwasu). Powtarzają to wszyscy gazetowi ,,naukowcy’’, a za nimi instruktorzy w siłowni wyjaśniając po swojemu tę cudowną właściwość organizmu, który zakwaszając się jednak się nie zakwasza. Ciekawe, że w ten sposób nie wypowiadają się lekarze i biochemicy, wiedząc, że wiedza ta ma z górą 60 lat. Oczywiście w artykułach medycznych takie bzdury się już nie pojawiają.

3. Dlaczego zatem rodzaj diety i aktywność fizyczna nie wpływają na zakwaszenie organizmu i nie wywołują zaburzeń RKZ ?
Aby to wyjaśnić musze zabrać czytelników na maleńką wycieczkę w świat biochemii i chemii klinicznej. Opisując równowagę kwasowo-zasadową (RKZ) organizmów żywych korzysta się z teorii Brönsteda, w myśl której kwasem jest substancja, która oddaje jony H+, czyli jest dostawcą protonów, natomiast zasada przyłącza jony H+, czyli jest ich biorcą. W praktyce przyjmuje się wyrażanie koncentracji jonów H+ ujemnym logarytmem ich stężenia, oznaczanego symbolem pH. W roztworze obojętnym stężenie jonów wodorowych jest równe 7, pH mniejsze niż 7 oznacza roztwory kwaśne, a większe niż 7 zasadowe. W utrzymaniu stałego pH w organizmie biorą udział układy buforowe krwi i tkanek, które charakteryzują się tym, że dodanie do nich kwasu lub zasady tylko w niewielkim stopniu zmienia ich pH, czyli mają zdolność zarówno do wiązania jak i oddawania jonów wodorowych. Taki warunek spełniają roztwory, które zawierają słaby kwas i jego anion lub słabą zasadę i jej kation. W organizmach ssaków są cztery zasadnicze układy buforowe: kwas węglowy –wodorowęglany, fosforan jednozasadowy-fosforan dwuzasadowy, oraz bufory białczanowy i hemoglobinianowy. Podstawowym układem determinującym pH osocza jest układ kwasu węglowego i wodorowęglanów, co wynika z łatwości w usuwaniu przez płuca CO2 - produktu odwodnienia kwasu węglowego. Z tego powodu zaburzenia w funkcjonowaniu tego bufora i jego składowych są przyczyną zaburzeń RKZ o charakterze systemowym – kwasic i zasadowic. Pozostałe bufory, zwłaszcza białczanowy i fosforanowy, mają znaczenie głównie wewnątrzkomórkowe.

Klasycznie RKZ opisuje się równaniem Hendersona-Hasselbacha (HH), gdzie pH krwi jest wypadkową składowej metabolicznej wyrażonej przez stężenie wodorowęglanów (HCO3-) i oddechowej czyli prężności/ciśnienia cząstkowego dwutlenku węgla (pCO2), będącego bezwodnikiem kwasu węglowego:

pH = [ HCO3¯ ]
pCO2x 0,226

Zmiany pH krwi wywołane pierwotnym zwiększeniem lub zmniejszeniem pCO2 nazywamy odpowiednio kwasicami lub zasadowicami oddechowymi. Ustrój, w przypadku kwasicy oddechowej, dążąc do normalizacji pH stymuluje nerki do syntezy i wychwytu z moczu HCO3-, co zwiększa stężenie tych jonów w surowicy krwi. W przypadku wyrównywania zasadowicy oddechowej nerki zwiększają wydalanie HCO3- Kwasica lub zasadowica metaboliczna charakteryzuje się pierwotnym spadkiem lub wzrostem stężenia HCO3- we krwi.
Oprócz równania HH, RKZ organizmu opisuje również, uznawany za bardziej nowoczesny: model Stewarta, który zakłada, że głównym źródłem jonów H+, czyli kwasu w organizmie ssaka jest woda, czyli, w praktyce jest ono nieograniczone, gdyż woda dysocjuje w sposób ciągły. Według tej teorii role buforów pełnią białka osocza krwi (głównie albuminy) i fosforany. Chyba nie ma tu sensu rozważać, który z modeli opisujących RKZ jest bardziej precyzyjny, ważne, że niezależnie, którą regulację RKZ uważamy za właściwą, gdyż wnioski nasuwają się same.

1. Jeśli przyjmiemy model klasyczny to: jeśli organizm ma zdrowe płuca i nerki to nie może dojść do jego zakwaszania, ponieważ wyłącznie te narządy odpowiadają za regulacje RKZ- płuca wydychają kwas, nerki produkują zasady
2. Według modelu Stewarta białka i fosforany są wręcz idealnymi substancjami wyrównującymi zaburzenia RKZ
3. Diagnostyka zaburzeń RKZ może opierać się tylko na badaniu pH krwi tętniczej i oznaczaniu w niej stężenia HCO3 i pCO2, według modelu klasycznego lub oznaczeniu w krwi żylnej Na, Cl, albumin i P według modelu Stewarta.
4. Niezależnie od przyjętego modelu kwas mlekowy pojawiający się w mięśniach nie ma absolutnie żadnego znaczenia.

Zatem, powyższe wynika z aktualnej wiedzy naukowej na temat RKZ i jej zaburzeń i za to biorę pełną odpowiedzialność, natomiast to czy w świetle przedstawionych faktów sensowne jest przyjmowanie cudownych suplementów pozostawiam szanownym Czytelnikom.
Autor: dr hab. Piotr Sławuta. Wrocław, maj 2017 r.

JWIP.PL. Piotr Sławuta jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu i lekarzem weterynarii, specjalistą chorób psów i kotów. Prowadzi zajęcia z chorób wewnętrznych zwierząt oraz zajęcia praktyczne. Jest ponadto wykładowcą m.in. w zakresie zagadnień związanych z zaburzeniami gospodarkami wodno elektrolitowej i równowagi kwasowo - zasadowej na studiach podyplomowych. Jest autorem kilkudziesięciu publikacji naukowych.
Od kilkunastu lat rekreacyjnie uprawia sporty siłowe, walki i regularnie biega.

Rej.875./ MEDYCYNA -63/2017.05.30/JWIP.PL




Prośba do rejestrujących się na naszym forum


PROSIMY NIE WCHODŹCIE NA NASZE FORUM, JEŚLI NIE MACIE NIC DO NAPISANIA. FORUM JEST PRZYJAZNYM MIEJSCEM WYMIANY POGLĄDÓW, INFORMACJI, SPOSTRZEŻEŃ, UWAG, PROPOZYCJI ITD. DOTYCZĄCYCH PRZEDE WSZYSTKIM ĆWICZEŃ SIŁOWYCH.

NIE TOLERUJEMY TZW. OGLĄDACZY, KTÓRZY NIE MAJĄ ZAMIARU PRZYJĄĆ TEGO DO WIADOMOŚCI.

ZAKŁADAMY, ŻE OSOBY ZAMIERZAJĄCE SIĘ REJESTROWAĆ NA FORUM UWZGLĘDNIĄ TEN APEL.
JWIP.PL


Pionierzy tworzyli historię

Na zdjęciu: Mieczysław Krydziński, 1965 rok, z arch J.W.)

Tworzyli i realizowali. Jeden z nich kol. Jan Włodarek swoim artykułem pt. „Powracają pionierzy naszej kulturystyki”, zainaugurował cykl „Uchronić przyszłość dla przeszłości”.
Trzeba jednak wykonać ciężką pracę, aby do tego doprowadzić. Właśnie o tym, i w jaki sposób i zakresie ją wykonać, przeczytacie w naszym dziale: „PIONIERZY”.

Przeczytajmy artykuły: "Powracają pionierzy naszej kulturystyki", "Stanisław Wielgus - rozpoczął od tańca", "Pamięć o Pionierach Kulturystyki", "Stanisław Wielgus pomaga chorym". "Niesamowity wyczyn Daniela Pasternaka. 140 kg na 75 urodziny!", "60 - te urodziny Sławomira Filipowicza", "Przybył do nas Maciej Szymański", "Stanisław Ptaszyński wybrał się do Warszawy", "Dr Waldemar Wojciech Bednarski nie rdzewieje" , "Pożegnanie Andrzeja Laskowskiego", "Zbigniew Małachowski: człowiek z pasją", O Witoldzie Majchrzaku: "Jego życiorys to gotowy scenariusz filmowy", "Witold Majchrzak sześćdziesiąt lat na sportowej arenie","Pozegnaliśmy Mariana Rossę", itp.

Zapraszam, 28 października 2009 r.

Ostatnia aktualizacja 11 lutego 2015, godz. 11:33


Nie należy rozpoczynać treningu siłowego pod wpływem środków dopingujących i odurzających. Przed wykonywaniem opisanych tutaj metod treningowych i ćwiczeń należy się skonsultować z lekarzem. Autorzy i właściciel strony JWIP.PL nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za skutki działań wynikających bezpośrednio lub pośrednio z wykorzystania informacji zawartych na tej stronie.
Ostatnie Artykuły
Święto Niepodległ...
Problem dojrzałyc...
"Sistema" - Rosyj...
Sałata wskazana w...
O zmarłych pionie...
Flesz
Mirosław Daszkiewicz, 1991 r.
Mirosław Daszkiewicz, 1991 r.
SYLWETKI
Na forum
Tylko aktywnych zapraszamy na forum
oraz
do Pionierów



















































Jeżeli na tej stronie widzisz błąd, napisz do nas.

Jan Włodarek | Historia | Sylwetki | Wywiady | Porady | Trening | Dietetyka | Medycyna | Wspomaganie | Sterydy | Ośrodki | RÓŻNE